LIBERALIZACJA RYNKU GAZU - SILNA KONKURENCJA Z KORZYŚCIĄ DLA ODBIORCÓW

Liberalizacja rynku gazu przyspiesza. W ostatnim roku odnotowano ponad 20 tys. zmian sprzedawców błękitnego paliwa, w 2016 r. możliwe jest nawet 50 tys. zmian. Silna konkurencja między PGNiG i niezależnymi sprzedawcami wpłynęła na znaczną obniżkę cen, co dało impuls do dalszych zmian sprzedawców. Według szacunków Hermes Energy Group S.A. obecnie nawet 20% gazu ziemnego dostarczane jest przez niezależnych sprzedawców lub kupowane bezpośrednio przez duże przedsiębiorstwa.

Dynamiczny wzrost zmian sprzedawców. Budowa konkurencyjnego rynku

Od 2011 r. - kiedy umożliwiono zmianę sprzedawcy gazu na wybór nowego dostawcy zdecydowało się już ponad 30.000 podmiotów. Rekordowy pod tym względem był tok 2015, w którym odnotowano ponad 20.000 zmian. Za liczbę tę w większości odpowiadają gospodarstwa domowe, które od 2014 r. mogą swobodnie decydować o tym kto będzie dostarczał im gaz. Należy jednak zwrócić uwagę, że największą intensywność zmian odnotowano w segmencie dużego i średniego przemysłu, który wolumenowo odpowiada za największe zużycie gazu ziemnego.

- Szacujemy, że obecnie 20% wolumenu gazu ziemnego w Polsce jest sprzedawane przez niezależnych sprzedawców lub bezpośrednio kupowane przez dużych konsumentów, takich jak Grupa Azoty oraz PKN Orlen. W Polsce mamy ponad 6,5 mln odbiorców gazu, więc liczba 30 tys. zmian sprzedawców wydaje się niewielka. Jeśli jednak spojrzymy na wolumen gazu, za który odpowiadają te podmioty możemy powiedzieć, że mamy w Polsce do czynienia z tworzeniem się w pełni konkurencyjnego rynku, na którym o wyborze sprzedawcy decyduje cena i jakość oferowanych usług. Najszybciej możliwość zmiany i obniżenia kosztów błękitnego paliwa została zauważona przez przedsiębiorstwa, w których koszty gazu stanowią znaczny procent wszystkich kosztów produkcji. Przewidujemy, że w bieżącym roku i latach następnych największa intensyfikacja zmian będzie miała miejsce wśród małych i średnich przedsiębiorstw oraz gospodarstw domowych – mówi Piotr Kasprzak, Członek Zarządu ds. Operacyjnych Hermes Energy Group S.A.

Intensyfikacja zmian sprzedawców wśród MŚP oraz gospodarstw domowych może oznaczać, że na koniec 2016 r. odnotujemy nawet ponad 50.000 zmian. Oznacza to, że jest szansa na 100.000 skumulowanych zmian od 2011 r. Tym samym niezależni sprzedawcy i duzi konsumenci mogą pod koniec 2016 r. odpowiadać nawet za 30 % sprzedaży gazu ziemnego w Polsce.

Istnienie silnej konkurencji opartej na cenie, ofercie produktowej, jak również wysokiej jakości usług wymusiło na sprzedawcach gazu obniżenie cen dla odbiorców końcowych
i aktywny z nimi dialog. W tym czasie widoczne były także spadki cen gazu na rynkach hurtowych - nawet o 20-30%. Najbardziej skorzystały na tym przedsiębiorstwa, których koszty gazu stanowią znaczny procent ogólnych kosztów produkcji (nawet 40%). Oznacza to, że podmioty decydujące się na wybór sprzedawcy oferującego niższą cenę ponoszą realne oszczędności i zwiększają swoją konkurencyjność na rynku, zarówno polskim jak i światowym.

Przyszłość rynku gazu ziemnego w Polsce

- Rynek gazu ziemnego w Polsce dalej będzie się liberalizował, a liczba zmian sprzedawców gazu będzie dynamicznie rosła. Wynika to nie tylko z obserwacji naszego rynku, ale również procesów liberalizacyjnych na innych rynkach, na których podmioty posiadające monopolistyczną pozycję straciły 40-50% udziału w rynku. Dlatego w kolejnych latach możemy spodziewać się intensywnej walki o klienta, w najbliższym czasie o MŚP, a w dalszej perspektywie o gospodarstwa domowe mówi Piotr Kasprzak.

Należy jednak zauważyć, że rynek gazu ziemnego w Polsce nadal posiada istotne ograniczenia. Jednym z nich jest obowiązek zatwierdzania taryf przez prezesa URE. Na konieczność zniesienia taryf zwróciła już uwagę Polsce Komisja Europejska, która widzi w nich istotny czynnik ograniczający proces liberalizacji rynku gazu. W pierwszej kolejności taryfy powinny być zniesione dla przedsiębiorstw, a w dalszej kolejności dla gospodarstw domowych.

Czynnikiem, który może istotnie wpłynąć na zahamowanie procesu liberalizacji rynku gazu w Polsce jest znaczący wzrost opłat przesyłowych, które już istotnie ważą w cenie gazu dostarczanego do gospodarstw domowych czy przedsiębiorstw. Wzrost takich opłat możliwy jest w związku z licznymi inwestycjami w infrastrukturę gazową, które w ramach socjalizacji kosztów finansowane są za pomocą opłat sieciowych. Konieczne jest więc rozważenie planowanych inwestycji i ich finansowania tak by nie wiązały się one ze znaczącymi dodatkowymi kosztami dla sprzedawców i ich Klientów.

Znaczące ograniczenie konkurencji może również przynieść wprowadzenie obowiązku magazynowania gazu dla wszystkich importerów, niezależnie od wolumenu importowanego gazu czy też jego przeznaczenia. Obecnie obowiązkiem magazynowania obarczone są wszystkie podmioty importujące paliwo gazowe z wyłączeniem podmiotów importujących poniżej 100 mln m3 gazu oraz tych, które kupują surowiec na własny użytek. Wprowadzenie obowiązku magazynowania dla wszystkich podmiotów, bez wyłączeń oznacza znaczące zmniejszenie wolnej konkurencji gdyż na Towarowej Giełdzie Energii (TGE) zostanie wprowadzona mniejsza ilość gazu, a działanie niektórych podmiotów znacznie ograniczone. Możliwe jest nawet zaprzestanie importu gazu z Niemiec, a to nieuchronnie doprowadziłoby do znacznego wzrostu cen na TGE. Warte odnotowania jest również to, że koszt magazynowania gazu w Polsce jest nieporównywalnie większy niż koszt magazynowania gazu w Unii Europejskiej. Przy obecnych cenach można uznać, że roczny koszt magazynowania 1 MWh gazu jest praktycznie równy kosztowi zakupu tej MWh na rynku. Stąd pierwszym krokiem prowadzącym do zwiększenia stanów magazynowych powinno być urynkowienie cen magazynowania gazu w Polsce oraz stworzenie realnej możliwości magazynowania gazu poza granicami Polski.

Bezpieczeństwo energetyczne – czy na wolnym rynku możemy czuć się bezpieczni?

Gaz to jeden z kluczowych surowców, od którego nieprzerwanych dostaw uzależnia się nasze bezpieczeństwo energetyczne. Liberalizacja rynku gazu rodzi pytanie czy wolny rynek pozwala nam czuć się bezpiecznie?

- Wolny rynek na poziomie krajowym oznacza, że nie jesteśmy skazani na jednego sprzedawcę gazu. Na europejskim czy też globalnym poziomie oznacza natomiast, że nie jesteśmy uzależnieni od jednego źródła gazu. To właśnie na wolnym rynku możemy kupić gaz z Niemiec czy LNG z Kataru. By czuć się bezpiecznie powinniśmy wspierać istnienie silnej konkurencji w kraju, która przekłada się na obniżenie cen i wzrost jakości oferowanych usług mówi Piotr Kasprzak.

Konieczne jest również rozwijanie krajowej sieci przesyłowej oraz połączeń transgranicznych, które dzięki europejskiej sieci połączeń pozwolą na importowanie gazu z większości europejskich państw.

  • Giełda

Kraj

  • 1
  • 2

Świat

  • 1
  • 2
Do góry

Zmień sprzedawcę gazu na HEG

0% ryzyka! 0zł kosztów!

Dziękujemy!

za wypełnienie formularza

 
Strona, aby działać, korzysta z plików cookies. Zasady akceptacji plików cookies możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki. więcej informacji